Droga Piotra

To, co jednego dnia oddał Jezusowi „hurtem”, zaczął Mu odbierać „w detalach” z powrotem.
Spod gorącej euforii zaczęły wychodzić jego kompleksy, pycha, wyimaginowane oczekiwania,
które pokochał bardziej niż Jezusa. Zaczął się oddalać, marnieć duchowo, buntować się,
stawiać warunki. Miał swoje drogi, swoje własne plany, swoje potrzeby; aż pewnego
wieczoru przy ognisku, wyszła z niego cała prawda o jego biedzie. Porządnie się „potłukł” na
dziedzińcu pałacu Kajfasza. Zobaczył, że nie jest święty. Niewiele brakowało… Wszyscy
jesteśmy Piotrami, wydaje się mówić jego historia. Każdy mieści się w Piotrze. Jest bliski
bardziej przez swoją słabość i nieporadność, bardziej przez swój płacz niż przez wyznania
wierności w Wieczerniku. Potrafił powierzyć się Jezusowi i niemal w tym samym momencie
ciężko Go zranić. Ale w trakcie drogi z Jezusem powoli się zmienia. Najważniejsza droga jaką
przebywa to droga w jego wnętrzu. Ostatecznie staje się całkowicie innym człowiekiem.
Zapraszamy do wspólnego wędrowania z Piotrem – w nim na pewno każdy się zmieści i
odnajdzie.

Środa 19.30 – Kaplica DA